ten czas tak szybko plynie ze nie wiem jak to sie stalo ze juz po wakacjach. kilkakrotnie zbieralem sie do napisania noci ale zawsze cos stawalo na drodze. wielkich zmian w moim zyciu nie ma, pracuje tam gdzie pracowalem, prace mgr od maja nie ruszylem, jedynie zdecydowalem sie na podyplomowke z mediacji i negocjacji. Z Daga ukalda sie bardzo fajnie. Oby tak dalej! bylismy we dwojke na wakacjach nad polskim morzem, udalo sie trafic na pogode bylo bardzo pozytywnie! w sumie w zadnym klubie na imprezie nie bylismy ale za to kazdy wieczor spedzalismy w campingu u kuzyna gdzie zawsze bylo tloczno i bardzo wesolo! a wodka lala sie strumieniem... wakacje sie koncza, rodzice dzis przyjechali na pogrzeb starszej ciotki. jutro juz jada z powrotem, brat rowniez jedzie i poraz kolejny bede sam w domku...