Gdy patrzyłem w Twoje maślane oczy, o trzecie w nocy,
Mógłbym przysiąść, widziałem w nich miłość,
Lecz wciąż patrząc na Ciebie póżną nocą,
Uświadomiłem sobie jak wiele dni straciłem,
Mimo tego jestem w dobrej sytułacji,
Tak mi się przynajmniej zdaje,
Gdyż Twoje serce zatopione w moich myślach,
Pragnie tego samego, kochać nieustannie.