Oj dawno mnie tu nie bylo...
Oj dawno mnie tu nie bylo...
ostatnim czasem nic nowego sie nie wydazylo... caly tydzien siedzialem w domku co prawda pare osob mnie odwiedzilo ale to nie powod by dodawac nocie... na szczescie wracam jutro na uczelnie...
ni ale mimo ze jeszcze nie wyzdrowialem wczoraj bylem nabaletach... wyladowalismy w czewie najpierw u kumpla (Ekonom zawsze razem) na mieszkaniu a pozniej poszlismy sie troche pobawic, ekipe mielismy kapitalna w sumie nas bylo 10 osob, zabawa byla do konca imprezy... mozna powiedziec ze zamknelismy lokal! juz w trakcje tej imprezy okazalo sie ze moj kumpel jest tam Dj-em noj oczywiscie bylo kilka kawalkow na zyczenie... po imprezce znow znow udezylismy na mieszkanko do kumpla a ze dochodzila juz 5 rano wiec zaczelismy ogladac meczyk Polski oczywiscie przy cherbatce... nio i tak sie to wszystko przeciagnelo ze w domku bylem kilka minut po 8 rano...wiec byla szybka kapiel, wskoczenie w czyste ciuszki i mozna bylo jechac do kosciola a pozniej spelnic swoj obowiazek isc na druga ture wyborow samorzadowych! po powrocie byl tylko relaksik a po poludniu musialem odwiedzic babcie na wiosce... i tak oto minol kolejny piekny dzionek... strasznie mi sie chce spac ale musze jakos wytrzymac bo na 20 jestem umowiony z jedna taka laseczka... jeszcze dlugo moglbym pisac (mam naprawde co, uwiezcie) ale juz mi sie nie chce a poza tym musze cos przekosic i zaczac sie szykowac...
Impresario 18/11/29 [26-11-2006] [Powrót] Może jakiś komentarzyk?